Płomień Mój

Mocą głodu, który go rozniecił, tak straszny
ima się mnie
Mały Płomień - pakuje na kolana, obejmuje i klei

zagryzam wargi z całej siły
gdy trzymam go w ramionach
bo zamknęłabym oczy,
podarła nasze fakty na strzępy,
wybiegła z tu i teraz,
zaniosła w nasze nigdy
i tam dała moje wszystko

...kiedy Cię trzymam Maleńki

tak Cię trzymam - by stać
i nie tak trzymam, jak tego pragnę
bo kiedy się zachwieję - spadniesz
Ty nie rozumiesz...
Maleńki Mój
zabraniam mówić "mamo"
- bo Cię kocham...

więc rośnij Mały Płomieniu
nazywaj tak kogo trzeba
i rośnij!
niech zobaczę kiedyś z daleka,
jak żeś wielki, jak szczęśliwy!

Rośnij...i niech zobaczę...

Brak komentarzy: