...która historią będąc - jeszcze do końca nią nie jest. Pisana z intencją stworzenia głęboko osobistej i bardzo szczerej modlitwy, do dnia dzisiejszego za taką mi służy.Jeśli w jakikolwiek sposób, odnajdujesz się w historii anonimowej kobiety, która pozornie łamiąc boskie Prawo, dotknęła się Boga, bo wierzyła, że tylko On uczyni ją czystą - może ta modlitwa, posłuży i Tobie.
Dla tych, którzy jeszcze nie poczuli się wtajemniczeni wyjaśnię, że mowa o bliżej nie znanej osobie, która wiele lat cierpiała na chorobę, która w jej rzeczywistości skazywała na bezwzględną izolację. Według mojżeszowego prawa, kobieta cierpiąca na upływ krwi, zarażała nieczystością - tak każdego kogo się dotknęła, jak i każdego kto ośmielił się dotknąć jej.
W swoim okaleczeniu, rozpaczliwie szukała dla siebie lekarzy, oddając im wszystko co miała. Jeśli mogła nosić Twoje imię, odwiedź ją.
Historia jej uzdrowienia została zapisana na kartach aż trzech Ewangelii - Mt 9, 20-22; Mk 5, 25-34 i Łk 8, 43-48

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz